Żyj uważnie

I tak niepostrzeżenie dotarliśmy do końca wpisów przedstawiających ideę życia niespiesznego. Jak zapewne zauważyliście moi drodzy czytelnicy, były one podzielone na cztery bloki tematyczne: Żyj uważnie, Żyj świadomie, Wybieraj i Działaj. Dzisiaj zapraszam na podsumowanie pierwszego bloku.

Budź się z zachwytem, zasypiaj z wdzięcznością

Początek dnia, pierwsze promienie słońca albo ciemne chmury na niebie to znak, że pogoda niezależnie od naszych oczekiwań stanowi jedynie otoczenie naszego życia. Jak będziemy ją odbierać i jaki wpływ pozwolimy jej mieć na nasze życie to już nasza świadoma decyzja. Starajmy się zatem od rana cieszyć tym, co nas spotyka i wypracujmy nawyk wdzięczności na koniec dnia. Im częściej i obszerniej będziemy dziękować sobie, światu, bliskim tym łatwiej będziemy znosić te chwile, które nie są łatwe. Polecam dzienniczki zachwytów i wdzięczności.

Doceń tu i teraz

Czerp wiedzę z doświadczenia i planuj przyszłość. Rób to dzisiaj. Ciesz się tym, co masz. Porzuć rozpamiętywanie przeszłości. Niech będzie dla Ciebie nauką i wspomnieniem. Niezależnie od tego, czy w przeszłości żyło Ci się zdecydowanie lepiej czy gorzej. Wyobraź sobie, że Twoje dotychczasowe życie trzyma Cię na lince przy ziemi. Próbujesz się wzbić ale ciągle wracasz, co odbiera Ci siłę. Uwolnij się i ciesz się tym, co jest dzisiaj.

Bądź ciekawa, bądź ciekawy. Masz prawo nie wiedzieć

Człowiek całe życie się uczy – tak brzmi porzekadło. Chociaż czasami, obserwując dorosłych ludzi mam wrażenie, że te słowa ograniczają się tylko do dzieci. Kiedy bowiem przekroczymy pewien wiek wstydzimy się zapytać, żeby nie wyjść na ignorantów czy osoby niedouczone. Tymczasem świat gna naprzód, rozwija się a my mamy prawo czegoś nie wiedzieć. Pytajmy zatem. Poza funkcją informacyjną pytania mogą stać się zalążkiem przyjaźni albo relacji uczeń – mistrz.

Otaczaj się pozytywnymi myślami

Ktoś zapyta: a jak? Przecież nie mam wpływu na to, co myślą i mówią inni. No niby nie masz. Ale to, jak czyjeś słowa zostaną przez Ciebie zapamiętane już tak. Możesz bowiem rozpamiętywać cudzą wypowiedź, karmić się nią i powielać wielokrotnie albo po prostu starać się o niej nie myśleć. Szczególną uwagą otocz własne myśli. Nawet w sytuacji, która wydaje Ci się końcem świata zadbaj o to, aby w Twojej świadomości był to początek. Może nie taki, jak sobie planujesz od dawna, może wymagający korekty ale zawsze nowy.

Troszcz się świadomie o siebie

Ciało, duch, emocje i intelekt – codziennie. Jak na receptę od lekarza. To taka prosta profilaktyka wzmacniania samego siebie. W większości przypadków nie wymaga nakładów pieniężnych. Można pójść na spacer, pomodlić się czy pomedytować, poprzytulać do bliskich i poczytać książkę. Tak wiele i tak niewiele zarazem.

Żyj uważnie

Dla siebie i dzięki sobie. Bo warto!

18 thoughts on “Żyj uważnie

  1. Gdyby było łatwo uskutecznić te wszystkie rady w codziennym życiu wypełnionym obowiązkami, ludzie mniej by chorowali i byli o wiele życzliwsi

    1. Działaj powoli a sukces nadejdzie. Może nie wszystkie obowiązki są Twoje i niezbędne do wykonania? Może da się coś odpuścić, odpocząć i dać sobie trochę luzu?

  2. Stara prawda: zluzuj człowieku portki, bo daleko z kijem w tyłku nie zajedziesz. 🙂 Tak mi się skojarzyło po przeczytaniu tego wpisu.. w sumie nawet nie wiem dlaczego. Może Ty mi powiesz?

    1. A jasne, że odpowiem 🙂 Zbyt ciasne portki – fizyczne i umysłowe – jeśli tak to możemy ująć, powodują uwieranie i dyskomfort. To jak wiadomo niesie za sobą stres i negatywne emocje. Kij w tyłku to już zdecydowana niedogodność niosąca za sobą poczucie bycia “sztywnym” a tego nikt nie lubi. Zatem wyluzuj dziewczyno, odpuść chłopaku i żyj!

  3. Zazwyczaj budzi nas telefon, polecam ustawienie sobie tekstu do dzwonka budzika “budź się z zachwytem” i tak oto nie mamy już wyjścia, jak to przeczytamy:)

  4. Niby to wszystko wiemy, ale jak byśmy sobie do końca nieuswiadamiali jakie to ważne. Pozytywnie nastrojona na początek dobrego dnia. Dziękuję ????

  5. To co zawiera w sobie UWAŻNOŚĆ jest tak piękne w swej prostocie, a jednocześnie tak trudne do wdrożenia. Ale warto choćby małymi kroczkami, by lepiej się nam żyło ze sobą

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *