Wyznacz granice

Wybieraj!

Budowanie relacji międzyludzkich, tworzenie dobrych związków czy współpraca w zakresie pracy zawodowej wymaga czasami zmiany planów, przełożenia swoich zadań i pomoc innym. Każdy, kto ma dziecko zna zapewne sytuację, kiedy w niedzielę wieczorem staje taka sierotka i mówi: mamo, tato na jutro muszę zrobić kukiełkę, pomożesz mi? Nie ważna wtedy jest książka, którą właśnie kończymy, finałowy odcinek serialu kryminalnego, w którym dowiem się, kto zabił. Szukamy szmatek, patyków itp i pomagamy dziecku. Oczywiście musimy pamiętać, aby wytłumaczyć dziecku, że nie można zostawiać pracy domowej na ostatnią chwilę – taka rola rodzica.

Inaczej sytuacja wygląda, kiedy w piątek, trzeci z kolei koleżanka z biura prosi nas o pomoc, bo nie zdążyła opracować raportu dla szefa a ma wizytę u dentysty, ślub siostry czy bilety na premierę teatralną. Zgodzić się? Pomóc? Wszak nigdy nie wiadomo, czy my sami nie będziemy potrzebowali pomocy. Z drugiej strony, rzeczona koleżanka od rana w kuchni plotkowała namiętnie a potem poszła do kiosku po świeżą drożdżówkę. To co, pomóc?

Dlaczego tak?

Zespół nie straci dobrej opinii. Praca zostanie wykonana, szef będzie zadowolony. Praca jest bardzo ważna. Poza tym umiejętność pracy w zespole jest wysoko ceniona.

Dlaczego nie?

No dobrze, a co z nami? Jak my się będziemy czuli po raz kolejny wykorzystani? Poświęcamy swój czas, aby inni mogli oddawać się przyjemnościom albo zwykłemu lenistwu. To jest właśnie ten moment, kiedy należy jasno powiedzieć stop. Nie będę wykonywać pracy za innych. W piątek chcę skończyć pracę punktualnie.

Zadbaj o swoje terytorium

Kilkanaście lat temu współpracowałam z pewnym panem, który miał zwyczaj witać się poprzez przytulenie, objęcie ramieniem. Niby nic. Nie było przy tym żadnych podtekstów. W moim przypadku następowało jednak przekroczenie granic. Nie należę do osób, które lubią aż taką bliskość, tym bardziej w relacjach zawodowych. Po kilku spotkaniach otwarcie poprosiłam o trzymanie dystansu. Na szczęście spotkało się to ze zrozumieniem.

A jeśli nie potrafię?

To wyraźny sygnał, że należy popracować nad poczuciem własnej wartości. To z niego płynie wewnętrzna siła, która sprawia, że potrafimy otwarcie wyrażać swoje myśli. Bez krzyku, obrażania się, czy nadwyrężania swoich zasobów (czasu, pieniędzy, emocji). Nie ma potrzeby rezygnować z własnych potrzeb na rzecz innych. Jeśli natomiast ktoś postanowi się na nas obrazić czy pogniewać za to, że nie chcemy realizować jego celów kosztem naszych to trudno. Nie każdy musi nas lubić.

Powodzenia!

10 thoughts on “Wyznacz granice

  1. No właśnie ja mam z tym problem. Nie każdy musi mnie lubić, to prawda, ale ja często o tym zapominam i chciałabym zadowolić cały świat. Nie jestem też tak asertywna, jakbym tego chciała. Nie umiem odmawiać i kiedy mówię komuś “nie”, budzi się we mnie poczucie winy, a dobrze wiem, że tak nie powinno być.

    1. Sabina, w pełni Cię rozumiem. Rewolucji w życiu nie zrobisz ot tak. Warto jednak wprowadzać zmiany drobnymi kroczkami. Powodzenia 🙂

  2. Asertywność to jedna z kluczowych cech.. jeśli jej nie mamy, trzeba ją sobie wypracować. Inaczej świat wejdzie nam na głowę, a my zostaniemy ofiarą losy, którą wszyscy pomiatają…

  3. Kiedyś cierpiałam na syndrom pomagania takim osobom które wszystko odkładały na ostatnią chwilę i koniec końców wychodziłam na tym źle. Bo dobra wola była sprzeczna z moim podejściem do życia. Ludzie to bardzo wykorzystywali.
    Obecnie nie pomagam. I nie mam z tego tytułu wyrzutów, jasne, jeśli komuś definitywnie nie idzie ale się stara to inna sytuacja ale jeśli ktos jest leniwy no to odwracam się na pięcie.

    1. Beata, cieszę się, że potrafiłaś wprowadzić zmiany. To proces, ale efektem końcowym jest poprawa jakości naszego życia. Dlatego warto nad nim pracować. Pozdrawiam 🙂

    1. Myślę, że nie tylko w dzisiejszych. Na szczęście mamy obecnie większą świadomość i możliwości rozwoju. Pozdrawiam 🙂

  4. Dawniej mialam problemy z wyznaczaniem wlasnych granic – ale na szczescie troche pocwiczylam i wyrobilam w sobie tę umiejętnosc. Czuje sie z tym o niebo lepiej niz w czasach, kiedy bez przerwy dawalam sie w jakis sposob wykorzystywac.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *