Witaj

Szczęście? A co to takiego? Emocje, stan a może postawa działania? Czy ja mam szczęście? A Ty? Czy szczęścia można się nauczyć? Klika lat temu odkryłam, w jaki sposób pobudzić w sobie uczucie wewnętrznej radości, satysfakcji z tego, co robię i czym dzielę się z innymi. Wbrew pozorom nie było to takie łatwe. Przede wszystkim trzeba było zmienić sposób myślenia, nauczyć się koncentracji na tym, co ważne i na tym, na co mam wpływ. Zwolnić. Dać sobie czas na zrozumienie siebie i działać. W swoim tempie ale skutecznie.

Na świecie pojawiła się idea slow life, która zachęca do obserwacji otoczenia, delektowania się codziennością i wolniejszego trybu życia.  Taki tryb włącza mi się za każdym razem, kiedy obserwuję chyboczące na wietrze żaglówki, morze, które niezależnie od pogody pokazuje nam rożne oblicze, czy kiedy spokojnie na tarasie czytam książkę popijając herbatę. W jakimś stopniu bliskie jest mi duńskie hygge, czyli filozofię życia zakładającą uważność, kontakt drugim człowiekiem rozmowę czy otaczanie się przedmiotami, które niosą za sobą historię. Na przeciwnym biegunie Europy Grecy, zgodnie z ideą siga siga, zachęcają do proaktywnego podejścia do wyzwań i podobnie jak Scarlet O’Hara na problemy reagują słowami: poczekaj do jutra, rozwiązanie przyjdzie samo.

Tworząc ideę życia niespiesznego wybrałam to, co najlepsze i otuliłam wstążką logodydaktyki Iwony Majewskiej – Opiełki. Chodzi bowiem o to, aby w oparciu o fundament, jakim jest charakter, z jego najsilniejszym elementem, czyli poczuciem własnej wartości budować życie spełnione. Zamiast wróżek i czarodziejskiej różdżki daję Wam narzędzia do tworzenia własnego szczęścia. I zachęcam do korzystania!

Anna Kunicka