Wiosenna refleksja

Niechciany podarunek

Wśród wielu historii, przypowieści płynących z filozofii Zen szczególnie lubię tę o niechcianym podarunku. Mistrz Zen, którego obrażał młody adept sztuk walki rzucając w jego kierunku obelgi, przyjmował te słowa z godnością i wysoko podniesioną głową. Świadomie nie reagował, wiedząc, że wystarczy jeden ruch miecza i samuraj padnie. Wytrwał do wieczora, kiedy to agresor upokorzony brakiem reakcji wycofał się, świadomy swojej porażki. Mistrz, zapytany o stoicki spokój, odpowiedział, że słowa są jak podarunki. Niechciane pozostają własnością wręczającego. Ostatnie tygodnie pokazują jak wiele niechcianych podarunków pojawia się w przestrzeni publicznej. Jak łatwo niektórym osobom przychodzi obrażanie innych. Bez refleksji, bez rozmowy, próby zrozumienia wylewa się wiadra pomyj na drugiego człowieka. Te jednak, tak jak obelgi młodego samuraja, pozostają przy ich autorach.

Miłość bliźniego

Do tych, którym daleka jest filozofia wschodnia, a którzy z zapałem i żarliwą modlitwą przeżywają Wielki Tydzień przypomnę tylko, że najważniejszym przykazaniem Chrystus nazwał przykazanie miłości. “Będziesz miłował bliźniego swego, jak siebie samego…” Miłość to wsparcie, pomoc, szacunek, dobre słowo. W tej kategorii nie mieszczą się inwektywy rzucane pod adresem drugiego człowieka. Nawet jeśli robimy to anonimowo, w Internecie, tylko po to, aby dokuczyć, obrazić, poniżyć…

Mądrość Sokratesa

Mądrość, prawda i pożytek… Trzy sita Sokratesa. Zastanów się, czy to, co mówisz, piszesz a nawet myślisz, czy to jest mądre, prawdziwe i pożyteczne? Czy nikogo nie krzywdzisz, nie okłamujesz, czy nikomu nie wyrządzasz szkody? Ostatnio na jednym z blogów przeczytałam wpis, którego prawie każdy akapit zaczynał się od słów: nie znam się, ale…., nie wiem jak to jest jednak tamci są tacy a nie inni. Jak bardzo chciałabym aby Internet przesiewać przez trzy sita Sokratesa. Wiem, można nie czytać, zamknąć na cztery spusty, wymieść za próg swojej świadomości, zrobić wiosenne porządki i mieć z głowy. Wspomniany blog zakładał brak mądrości drugiego człowieka, ślepe zawierzenie innym. Autorka z góry założyła, że ona wie lepiej, bo tak właśnie uważa. Nie zamierzam odbierać nikomu prawa do oceny sytuacji, do wydania opinii. Uważam jednak, że nikt nie ma prawa do oceniania i osądzania drugiego człowieka.

Dlaczego to wszystko?

Kto mnie dobrze zna ten wie, jak bliski jest mi temat edukacji, pracy nauczycieli, wychowawców i wszystkich osób związanych z oświatą. Rodzina, przyjaciele oraz bardzo duża grupa klientów to osoby pracujące w przedszkolach i szkołach, na różnych szczeblach. Dlatego nie chcę wdawać się w dyskusje, co się komu należy, czy wszystkim równo, czy jednym mniej drugim więcej. Ten wpis powstał po to, aby zwrócić uwagę na słowa jakimi wyrażamy naszą opinię, do kogo ją kierujemy i jak może być odbierana. Zastanówmy się moi drodzy, czy warto wręczać niechciane podarunki, czy lepiej jednak wesprzeć dobrym słowem i budującą opinią. Świadomie, z pełną odpowiedzialnością rozdawajmy to, co chcielibyśmy aby do nas wróciło. Nigdy nie wiadomo, kiedy sami w potrzebie rozglądać się będziemy za wsparciem. Niech refleksją będzie wiersz Kiedy przyszli….
Martina Niemöllera
albo słowa Victora Frankla:
Żaden człowiek nie powinien osądzać innych, jeśli sam całkowicie szczerze nie odpowie w głębi serca na pytanie, czy w podobnych okolicznościach nie postąpiłby tak samo.

AK

16 thoughts on “Wiosenna refleksja

  1. Och jak bliskie mi jest to o czym piszesz. Nie tylko w kontekscie tego co sie dzieje z nauczycielami choc i oni sa bliscy memu sercu, ale ta przypowiesc o niechcianych podarunkach, ach jak celnie opowiada o tym jaki jest nasz swiat dzisiaj. I tez te slowa na koncu o ocenianiu sa bardzo wazne. Powinnismy codziennie pytac sie co bysmy zrobili na miejscu drugiej osoby. Tak latwo nam jest oceniac…Dziekuje za ten wpis! Potrzebny mi byl dzis. 🙂

  2. Oby więcej takich wiosennych refleksji. Szkoda, że obce są one tym, którzy nie potrafią powstrzymać się od obrażania innych. A o do aktualnej sytuacji, nie chcialabym być ani w skórze nauczycieli ani uczniów.

  3. Polacy to taki specyficzny naród – jakieś 3 miesiące temu wszyscy byli przeciw mowie nienawiści, wszyscy tak ładnie mówili i deklarowali chęć zmiany. Dzisiaj w sieci możemy czytać komentarze – a raczej pomyje, które ludzie wzajemnie na siebie wylewają…

    1. Niestety. To bardzo przykre, że nie potrafimy siebie nawzajem szanować. Nie musimy się lubić, ani przyjaźnić ale na szacunek każdy zasługuje bezwarunkowo. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  4. Duża mądrość w tym co napisałaś. Bez dwóch zdań hejterzy to przeważnie są niestety życiowo ludzi nieszczęśliwi i ja im współczuję, gdzie sam rozwijając bloga specjalistycznego zaczynam tego doświadczać. Dawniej bym się tym bardzo przejmował, teraz podchodzę do tego, że “Psy szczekają, a karawana jedzie dalej”. Oczywiście konstruktywną krytykę biorę pod uwagę i wyciągam z niej wnioski.

    P.S Dodaj sobie certyfikat SSL do bloga! Bo niepotrzebnie tracisz na zaufaniu w Google 😉

    1. Dziękuję za komentarz. Cieszę się, że jest coraz więcej osób myślących podobnie. Wierzę, że przyniesie to efekt w postaci poprawy jakości naszego życia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *