Rób, co w Twojej mocy! Nie ustawaj.

Co się stało?

Dzisiejszy wpis będzie nietypowy. Bardzo osobisty. Każdy, kto mnie zna wie, że przez dłuższy czas zmagałam się z nadwagą, sięgającą wręcz otyłości. Mam budowę ciała zbliżoną do klepsydry często więc słyszałam, że moja sylwetka jest kobieca. To był komplement chociaż ja czułam ciarki na plecach. Z żalu, rozpaczy, rozczarowania własnym ciałem. Szukałam rozwiązań, biegałam, starałam się zdrowo odżywiać. Niestety nie przynosiło to żadnego efektu. W końcu poszłam do lekarza, który jak usłyszał o tym, co mnie niepokoi zażartował, że według niego to zwykłe lenistwo.

Odpowiednia diagnoza

Wiedziałam, że potrzebuję tej zmiany. Czułam też, że jest coś więcej, co sprawia, że moje samopoczucie zbliża się niebezpiecznie do depresji. Waga i złe samopoczucie rosło w postępie geometrycznym. Moje wędrówki po gabinetach lekarskich trwały mniej więcej pół roku. Nie ustawałam, wiedziałam, że nie mogę się poddać. Szukałam rozwiązań. W końcu trafiłam do dobrego lekarza, który po serii badań stwierdził insulinooporność. Nie będę opisywała szczegółów. Kto potrzebuje polecam google. Ostatni moment, pełen rozpaczy to była podróż z Warszawy do Gdyni. Zajęła mi prawie dwie godziny więcej niż zwykle. Miałam wrażenie, że autostrada zamieniła się w labirynt a mój samochód jedzie na wstecznym. Tydzień później dowiedziałam się, jak musi się zmienić moja dieta i tryb życia.

Konsekwencje i efekty

Jak jest dzisiaj? Zdecydowanie lepiej. Za kilka dni minie rok odkąd nie jem cukru i białej mąki. Mam jasno określone pory posiłków do tego doszły dwa razy w tygodniu trampoliny i codzienny spacer. Moje samopoczucie uległo zdecydowanej poprawie a waga wskazuje 25 kg mniej. Znajomi, których spotykam nie mogą się nadziwić, chwalą efekty. Dostaję też mnóstwo pytań, jak to się stało? Co robię? Wiele osób pyta mnie, czy nie męczy mnie dieta. Otóż nie. Po pierwsze to nie dieta, to styl życia. Dla mnie bardzo dobry. Wprowadzone zmiany sprawiają, że czuję się świetnie. Jest jednak coś jeszcze. Konsekwencja! Nie mogę przestać. Nie mogę i nie chcę. Dzisiaj wiem też, że ważne było to, że nie poddałam się po pierwszej wizycie u lekarza. Zbagatelizowane przez niego objawy sprawiły, że groziły mi znacznie poważniejsze konsekwencje.

Wprowadzenie takich zasad we wszystkich dziedzinach życia zdecydowanie poprawi Waszą skuteczność. Nie ustawajcie! Do dzieła 🙂

14 thoughts on “Rób, co w Twojej mocy! Nie ustawaj.

    1. Monika, we wszystkim. Brak konsekwencji i wiary w to, że się uda często powoduje stres a od tego już tylko krok do problemów ze zdrowiem. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  1. Cierpię na insulinooporność, więc wiem, co przeżywałaś. U mnie też walka z nią jest bardzo nierówna. Na razie odstawiłam cukier i wyznaczyłam sobie stałe pory posiłków. Biegam i chodze dwa razy w tygodniu na zumbę. Zobaczymy jakie będą efekty 🙂

    1. Olu! Gratuluję, jesteś na dobrej drodze do poprawy stanu zdrowia. Warto o siebie zadbać, bo życie przed nami. Wiesz, ja po diagnozie obiecałam sobie, że IO zostanie moją przyjaciółką. Taką, która ma mi pomagać a nie powodować wyrzeczenia. I tak sobie od roku trwamy w tej relacji 🙂

  2. 25 kg to cudowny efekt. Ja chciałabym pozbyć się piętnastu, ale wciąż idzie coś nie tak. Wiem, że kiedy zacznę odnosić sukcesy w czymś tak przyziemnym jak utrata wagi, wtedy wszystko inne okaże się banalnie proste. Ponieważ odchudzanie to nic innego jak praca nad sobą i konsekwencja, a tego czasami brakuje mi również w pracy.

    1. Będę trzymała kciuki! Ja zaczęłam od konsekwencji w dbaniu o zdrowie a teraz wprowadzam ją także w życie zawodowe, które niestety mocno ucierpiało w wyniku problemów ze zdrowiem. Nie poddaję się i działam.
      PS Zajrzałam do Ciebie, zaimponowałaś mi 🙂

  3. Bardzo się cieszę, ze o tym napisałaś – ja niesłychanie często poruszam temat stylu życia w Wirtualnym Gabinecie Psychologicznym. Bo ma on ogromny wpływ nie tylko na zdrowie fizyczne lecz także to psychiczne. Nie da się rozdzielić tych dwóch sfer życia.

    Bardzo się cieszę, ze się nie poddałaś i szukałaś dalej – czasami intuicja nam bardzo dobrze podpowiada 🙂

    Trzymam kciuki za dalsze konsekwentne działanie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *