Akceptuj ograniczenia i niedoskonałości

Historia z lasu

Zapewne wiele z Was pamięta historię olimpiady, którą ogłosił król lew. Zawody miało wygrać to zwierzę, które najlepiej wykona trzy kolejne zadania: przefrunie nad lasem, przepłynie rzekę i wdrapie się na drzewo. Jak łatwo zgadnąć te zwierzęta, które szybko pływały nie były w stanie fruwać, skrzydlate nie pływały, a i na drzewo wdrapały się nieliczne.
A Ty, którym zwierzęciem chcesz być? Pływającym, fruwającym czy biegającym po drzewach? Mając płetwy stracisz skrzydła. Czy potrafisz to zaakceptować?

Co nas ogranicza?

Każdy z nas jest niepowtarzalny. Mamy mnóstwo mocnych stron, potrafimy sięgać gwiazd, robimy rzeczy dla innych nieosiągalne. Jako ludzkość stanowimy wyjątkową mieszankę talentów. Co nie oznacza, że każdy ma go tyle samo i w tej samej dziedzinie. Możemy starać się dorównać mistrzom, próbować, wkładać swój czas, energię i potencjał. Musimy jednak pamiętać, że nasze możliwości są ograniczone i nie jesteśmy w stanie być najlepsi we wszystkich dziedzinach. Są dyscypliny wymagające określonych warunków fizycznych, są takie, w których niezbędna jest jakaś wrodzona umiejętność. Nie mając słuchu możemy, co prawda, nauczyć się technicznie grać na pianinie, z kolei niski wzrost będzie utrudniał nam grę w koszykówkę. W takich sytuacjach warto wypracować sobie umiejętność akceptacji własnych ograniczeń i spożytkować swoją energię w tym, w czym jesteśmy najlepsi.

Pragnienia o wartości wyjątkowej

Są czasem takie pragnienia, które determinują jednak nasze życie pomimo pewnych ograniczeń. Pomyśl czego zaistnienia pragniesz, ale cię frustruje – czy niezbędne warunki są obecne? Jeśli tak to trzymaj się tego i działaj, bądź cierpliwy, jeśli nie rozważ przeniesienie nadziei i wysiłków na coś innego.

Zostaw przeszłość

Doświadczenia, które nas spotkały niosą za sobą pewną naukę. Niestety mają też pewną cechę. Nie jesteśmy w stanie ich zmienić. Nawet jeśli bardzo tego pragniemy. Dlatego jedyne, co możemy zrobić to nauczyć się je akceptować. Zrozum, że akceptacja nie oznacza zgody, przyzwolenia, przeoczenia ani przebaczenia. Stajesz po prostu twarzą w twarz z faktami. I już.

Tematy wyjątkowo wrażliwe

Polityka, religia, gospodarka czy sprawy międzynarodowe to tematy, które często pobudzają do czerwoności. Potrafią skłócić rodziny, rozbić przyjaźnie a nawet doprowadzić do wojny. Niestety, w dużym stopniu leżą poza naszą strefą wpływu. Zmiany możemy dokonać raz na kilka lat biorąc udział w wyborach. Stanowi to nasz obywatelski obowiązek i nie powinno budzić żadnych wątpliwości. Jeśli czujemy potrzebę szerszego działania możemy też wziąć w nich aktywny udział i włączyć się do działań partii czy organizacji lokalnych. Starajmy się jednak nauczyć, że każdy ma prawo do swoich poglądów i nie niszczmy naszych relacji konfrontując się w dyskusjach.

Co nam to da?

I tu dochodzimy do sedna tego wpisu. Otóż, zaangażowanie w niewłaściwe sprawy, próby wprowadzania zmian tam, gdzie nie jesteśmy w stanie tego zrobić, czy boksowanie się z przeszłością powodują stres, czasem bezsenność, zmęczenie i zły nastrój. Co za tym idzie nasz organizm zaczyna chorować. Pojawiają się problemy z sercem, żołądkiem czy nawet zwykłe bóle głowy. A po co? Przecież można inaczej. Zaakceptuj swoje ograniczenia i niedoskonałości!

AK

6 thoughts on “Akceptuj ograniczenia i niedoskonałości

  1. Akceptacja siebie przychodzi z wiekiem – przynajmniej u mnie tak było. Dopiero po latach zaakceptowałam siebie ze wszystkimi wadami i zaletami. Ale była to długa droga

    1. Olu, warto zadbać o młode pokolenia i wspierać je w budowaniu poczucia własnej wartości, którego elementem składowym jest samoakceptacja. Niech mają łatwiej niż my <3 Ściskam!

  2. Masz rację, że nasze możliwości są ograniczone i dużo zależy od wrodzonych predyspozycji przy czym nie uważam, że predyspozycje determinują wszystko. Nie wierzę też w talent. Uważam, że jeśli ktoś pracuje nad czymś długo, to dojdzie do celu. Może zajmie to jemu znacznie więcej czasu niż innym ale dojdzie i tutaj wzrost w koszykówce nie musi być wielką przeszkodą. Może to idealistyczne ale uważam, że możesz być w czymś najgorszy ale jeśli nie poddasz się temu przekonaniu, uwierzysz, że możesz dużo osiągnąć i chcesz tego, masz wewnętrzną motywację, to możesz to osiągnąć co chcesz. Z tego co pamiętam Michael Jordan początkowo był kiepski i nie przyjęli go nawet do drużyny. Potem zdarzyło się, że urósł z 10 cm ale czy to nie jest też tak, że jak ktoś ciągle myśli o swoim celu, ktoś czegoś bardzo chce to i podświadomość mu sprzyja. Dla niektórych z was może brzmieć to niedorzecznie, ale uważam, że jeśli człowiek na czymś mocno się koncentruje to i organizm się dostosowuje. Może trzeba by było inaczej zadać sobie pytanie. Czy warto angażować tyle czasu w coś co mi wychodzi słabo by stać się w tym dobrym bo może lepiej skoncentrować się na tym, co już mi wychodzi dobrze a mogę się dalej tylko doskonalić i z drugiej strony jeśli już ktoś zadaje sobie takie pytanie to jest to bardzo zasadne pytanie bo to oznacza, że jego wewnętrzna motywacja do pracy nad tym w czym jest słaby i tak już opadła, co go oddala jeszcze bardziej od celu. Trochę długi mi wyszedł komentarz ale mam nadzieję, że chociaż trochę wnosi coś sensownego 🙂

    1. Patryk, długość nie ma znaczenia 🙂 A myślisz, że gdyby MJ nie urósł 10cm też przyjęliby go do drużyny :)? Oczywiście, w wielu przypadkach intensywna praca doprowadzi na szczyt. Tylko trzeba mieć świadomość, że to jest właśnie MÓJ cel i MÓJ szczyt. Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *